Home » Pozostałe » Nie stać mnie na zdrowe jedzenie..

Nie stać mnie na zdrowe jedzenie..

Największy kit jaki kiedykolwiek słyszałam. Bo od razu wiem, że nie chcesz nawet spróbować! Jeśli chcesz podpowiem Ci od czego zacząć i pokażę Ci, że jeśli chcesz, to możesz :)

Po pierwsze, żeby zacząć jeść zdrowo, musisz tego chcieć. I to jest pierwszy niezaprzeczalny fakt. Jeśli tego nie czujesz, to znajdziesz milion wymówek, ale przecież, nie o to w tym chodzi, żeby przekonywać innych dlaczego nie możesz jeść zdrowo, tylko o to byś zdrowo jadł mimo, iż nie jest to łatwe w dzisiejszej rzeczywistości. Moje ulubione powiedzenie pasuje jak ulał : ” Ten, kto nie chce znajdzie powód, ten kto chce, znajdzie sposób”

Od czego więc zacząć? Jeśli miałabym zasugerować proces zmiany, wyglądałby mniej więcej tak:

  1. Przejrzyj swoje zapasy w domu, wyjmij wszystko co jest jedzeniem z lodówki, szafek, szuflad, przypraw itp Zacznij od daty ważności, jeśli jest napisane ważne do: … jest to bezwzględna data ważności, jeśli już minęła – wyrzuć produkt, jeśli jest napisane: najlepiej spożyć przed: … , jest to sugerowana data spożycia, możesz produkt zjeść po tym terminie – najczęściej są to makarony, kasze itp. Przeczytaj skład na każdej etykiecie, jeśli występuje w składzie glutaminian sodu (MSG lub E621),glutaminian potasu, diglutaminian wapnia, glutaminian monoamonowy, diglutaminian magnezu,hydrolizowane białko, kwas guanylowy, guanylan disodowy, guanylan dipotasowy, guanylan wapnia, kwas inozynowy, inozynian disodowy, inozynian dipotasowy, inozynian wapnia, rybonukleotydy wapnia i rybonukleotydy disodowe – wyrzuć produkt i więcej go nie kupuj. Jeśli na pierwszym miejscu w składnie jest cukier – wyrzuć produkt i więcej go nie kupuj. Jeśli jest to prosty produkt np śmietana, a ma w składnie więcej niż 2 składniki – wyrzuć produkt i następnym razem wybierz ten, który ma najkrótszy skład!
  2. Nie używaj więcej i pozbądź się: gotowych mieszanek przypraw, np przyprawa do kurczaka, do grila, vegeta, kucharek, gotowych kostek rosołowych, bulionów, gotowych dań w słoikach typu sos do spagetti, fasolka po bretońsku, sosów do kanapek, sosów majonezowych i jogurtowych, jeśli masz je w domu i szkoda ci wrzucić zjedz je po raz ostatni i więcej nie kupuj lub oddaj innym, uprzednio sprawdzając datę przydatności 😉 jeśli nie możesz obejść się bez majonezu i ketchupu wybieraj takie, których skład jest jak najprostszy, nie zawiera cukru.
  3. Ogranicz żywność z konserw i puszek – kupuj świeże lub suszone, a zamiast puszki wybieraj słoik. Nie kupuj mrożonek – mroź samodzielnie w max temp. -14 stopni, produkty głęboko mrożone nie mają już prawie żadnych wartości odżywczych.
  4. Nie kupuj i nie pij żadnych napoi gazowanych,gotowych soków (nawet tych, na których jest napisane „bez dodatku cukru”) i innych słodzonych udziwnionych płynów. Pij samą wodę i świeżo wyciskane soki owocowe lub warzywne – z umiarem.
  5. Nie korzystaj z kuchenki mikrofalowej – niszczy twoje jedzenie rozrywając je na cząsteczki i nie zostaje tam już nic wartościowego.Wszystko można podgrzać w garnku, w piekarniku lub na patelni, a nawet w kąpieli wodnej. Kiedyś nie mogłam bez niej żyć, dziś może dla mnie nie istnieć. Jak zaczynałam naszą przemianę, łapałam się na tym, że może by to wrzucić do mikrofali, dzisiaj zapominam, że ją mam. I gdyby nie to, że jest wbudowana w moją piękną kuchnię, to bym ją dawno wyrzuciła :) ale zostałaby po niej brzydka dziura, czego nie chcę, ale absolutnie mi nie zawadza, wręcz jej nie widzę! Także można się od niej odzwyczaić, wystarczy chcieć.
  6. Musisz gotować, nie ma wyjścia jeśli chcesz jeść zdrowo tego nie da się obejść. Zachęcam do gotowania większych ilości na zapas. ( Np zupa – niezabielona śmietaną! jeśli musisz dodać śmietany, dodaj tylko do tej, którą chcesz zostawić na teraz, resztę gorącej zupy nalej do słoików litrowych typu weck i zakręć. Po ostudzeniu trzymaj w lodówce nawet 2-3 tygodnie. Zupa będzie świeża, a przyda się na inne dni kiedy nie masz czasu gotować. Wcale nie oznacza to, że musisz jeść tę zupę 5 dni z rzędu. Wiem też, że nie chce Ci się gotować po pracy, ale jak już wspomniałam, jeśli chcesz zjeść zdrowo – musisz gotować, a dobrze zaplanowane gotowanie pomoże ci ograniczyć gotowanie w tygodniu do jednego razu. Trzeba tylko chcieć.
  7. Jeśli możesz sobie pozwolić na zakup ekologicznej żywności, to w pierwszej kolejności sięgnij po ekologiczny nabiał i mięso – jeśli jesz te produkty, następnie warzywa, pieczywo i suche produkty typu kasza, mąka. Dlaczego sugeruję taką kolejność? Bo nabiał i mięso w dzisiejszych czasach są najbardziej naszpikowane chemią. Zwierzęta hodowlane dostają za dużo antybiotyków (profilaktycznie, żeby nie chorowały, a że żyją jeden na drugim wyobraźcie sobie, co by się stało gdyby jedna świnka zachorowała? Hodowca nie chce do tego dopuścić, dlatego na wszelki wypadek podaje leki profilaktycznie) i hormonów, potem całe mięso jak i mleko jest nasiąknięte tym wszystkim. Warzywa i owoce możesz kupować od lokalnych rolników, wybierając te mniej narażone na skażenie lub wykonać oczyszczającą kąpiel
  8. Jeśli absolutnie nie możesz sobie pozwolić na zakup ekologicznej żywności, a chcesz jeść zdrowo możesz ograniczyć nabiał do minimum. Wbrew pozorom mleko nie jest takie zdrowe jak buczą o tym dzisiejsze media.. Masło owszem i naturalny jogurt, który zawiera zdrowe bakterie, ale cała reszta skomercjalizowanego przetworzonego mleka nie jest nam do szczęścia potrzebna :) Deserki i słodzone jogurty z „owocami”. Możesz poszukać lokalnego (tj najbliżej Ciebie) rolnika lub gospodarza, który ma swoje mleko prosto od krowy, czasami sprzedają takie mleko również na bazarkach i targach okolicznych – warto zrobić rozeznanie. Takie mleko będzie dużo lepsze niż to sklepowe. Możesz zrobić z tego śmietanę i masło ( hahaha wiem, jakby mi ktoś kazał zrobić sobie masło, też bym się roześmiała, ale potrzeba i chęci czasami zaskakują nas samych…;-) ) To samo dotyczy mięsa, możesz poszukać lokalnie sprzedawanych wyrobów mięsnych i kurczaków – lepiej takie niż z supermarketu.
  9. Staraj się wybierać polskie produkty, kupuj lokalnie, jedz sezonowo. Takie zakupy też są bardziej ekologiczne! Dlaczego? Bo towar nie jest przywożony zza oceanu i transportowany w nie wiadomo jakich warunkach. Druga sprawa wspierasz polską gospodarkę. Jedzenie sezonowe jest też dostosowane do potrzeb naszego organizmu. Np jedzenie surowych bananów zimą ochładza nasz organizm, dlatego, że banany rosną w tropikach i mają takie właściwości dla ludzi, którzy tam mieszkają. Dlatego importowana żywność nie zawsze jest dla nas dobra. Oczywiście to wszystko z umiarem, nie znaczy to, że my zimą nie jemy bananów. Owszem. Ale często jemy je na ciepło np w owsiance lub plackach bananowych. A to już nie wychładza 😉
  10. Zrezygnuj z margaryny na rzecz masła. Kupując masło czytaj uważnie czy jest to na pewno masło, bo masło ma prawo być masłem tylko i wyłącznie wtedy kiedy jest w nim min 80% tłuszczu i nic poza tym. Żadnych dodatków tłuszczów roślinnych.
  11. Zamiast cukru używaj naturalnych syropów (patrz skład! bez zawartości syntetycznego cukru)  daktylowego, klonowego, z agawy – najlepiej zrezygnuj z cukru, ale jeśli nie chcesz, nie potrafisz, to będzie dla ciebie lepsza opcja. Do wypieków drożdżowych cukier trzcinowy (chociaż nie jest on wcale taki zajebisty, no ale jak już musi być, to niech będzie ten) na ksylitolu ciasto drożdżowe wam nie urośnie. Piekąc dodawaj mniej cukru niż podają w przepisie. Z czasem zauważysz, że nie musisz już tle słodzić, co kiedyś.
  12. Zaopatrz się w proste przyprawy : tymianek, zioła prowansalskie, cząber, liść laurowy, pieprz ziele angielskie, gałka muszkatołowa, majeranek, ostra i słodka papryka, curry, imbir, kardamon, cynamon.
  13. Do smażenia używaj masło klarowane,olej z pestek winogron, olej kokosowy nierafinowany, olej rzepakowy, oliwa z oliwek do takiego przeznaczenia. Reszta do stosowania na zimno.
  14. Zawsze miej w domu kasze: gryczaną, jaglaną jęczmienną, warzywa: czosnek i cebulę. Jeśli trzeba będzie z tego zawsze wyczarujesz coś zdrowego :) Wystarczy jeden dodatek czy to będzie mięso, ryba czy warzywo :)
  15. Spisz swoje ulubione dania naucz się ich gotować jeśli jeszcze nie potrafisz, praktyka czyni mistrza. Ja też kiedyś nie umiałam gotować. Ani piec. I nie nauczyła mnie tego ani mama, ani babcia :) Nauczyłam się sama –  z potrzeby! Metodą prób i błędów. Chociaż będąc przy temacie, to przetwory w większości robi mi mamusia :) za co jej bardzo dziękuję, bo przydają się jak złoto 😉 Gdyby mi nie pomagała, zrobiłabym je sama, bo wiem jakie są cenne, ale skoro nie muszę 😛 Ale dżemy już robię sama.
  16. Zamiast mąki pszennej proponuję mąkę orkiszową jasną. Używam jej od prawie 2 lat do wszystkiego. Wszystko się robi i piecze normalnie jak z pszennej mąki. Oczywiście nie jest identyczne, ale jest pyszne i zdrowsze. Mieszaj mąki białe z pełnoziarnistymi. Eksperymentuj. Zachęcam też do wypróbowania innych mąk np kukurydzianej, z cieciorki, kokosowej, ryżowej, gryczanej… Jest już tego trochę na rynku. Akurat mi nie smakuje mąka gryczana, ale kaszę uwielbiam :) Popróbujcie, w sieci jest mnóstwo przepisów z innych mąk na tradycyjne potrawy np pierogi, myślę że watro chociaż raz spróbować.
  17. Jako przekąski zaplanuj w zakupach i miej pod ręką suszone naturalnie owoce: daktyle, morele, rodzynki, żurawina, śliwki albo orzechy, migdały, pistacje, słonecznik – wybieraj niesolone bez żadnych dodatków np w karmelu 😉 Jeśli zjesz garść suszonych daktyli gwarantuje ci, że minie cie ochota na słodycze przemysłowe np batony czy czekolada – których absolutnie nie kupuj będąc na zakupach! Ale jeśli lubisz czekoladę wybieraj gorzką z wysoką zawartością kakao np 80%
  18. Zaplanuj menu na najbliższy tydzień, ustal co będziesz jeść każdego dnia, zakładając granice błędu do dwóch dni. To znaczy, zaplanuj 9 dni, a nie 7. Daj sobie możliwość wyboru.Z doświadczenia wiem, że czasami nie masz ochoty jeść czegoś, co zaplanowałeś 5 dni wcześniej, dlatego masz dodatkowe dwa dania, z których możesz wybierać. Nie musisz mieć ustalonego menu na każdy dzień konkretnie, ważne żeby mieć z czego przygotować i wiedzieć, co możesz zjeść. Co musi być zaplanowane? Śniadania, przekąski, obiad z dwóch dań, podwieczorek i kolacja. Jeśli lubisz jeść na mieście musisz uwzględnić to w swoim menu.
  19. Na tej podstawie sporządź listę zakupów. Sprawdź co jest do wykorzystania z domowych zapasów – tego powinieneś użyć w pierwszej kolejności, dobrze jest więc zaplanować menu na podstawie tego, co masz akurat w domu. Mniej wydasz na jedzenie, a zapasy, nawet te mrożone kiedyś muszą zostać wykorzystane. Poza tym jestem przekonana, że zalegają u Ciebie produkty, od których chciałbyś się uwolnić, więc zjedz je teraz, żeby potem zapełnić lodówkę i szafki zdrowszą wersją :)
  20. Wybierz się na zakupy najedzony i zaplanuj na to więcej czasu niż dotychczas, będziesz potrzebował go na czytanie etykiet, które powinno wejść ci w krew już na stałe, ale za pierwszym razem będzie to trochę czasochłonne. Nie przejmuj się tym, nie zawsze tak będą wyglądały Twoje zakupy. Z czasem będziesz wiedział, czego unikać i będziesz miał swoje wybrane już wcześniej sprawdzone produkty. Od czasu do czasu zerkniesz tylko czy nic się nie zmieniło, bo czasami producent „ulepsza” swój produkt 😉
  21. Bezwzględnie trzymaj się listy! Dlatego bardzo ważne jest dobre zaplanowanie menu i listy. Do tego używamy aplikacji mobilnej Listonic. Można udostępniać listy partnerom, co jest bardzo wygodne, gdy jedno z Was jedzie na zakupy, a drugie może w każdej chwili uzupełnić listę o brakujące produkty. Co więcej, takiej listy nie zgubisz, a jeśli kupujesz często te same produkty, nie musisz ich ciągle wpisywać na listę :) No i nie musisz pamiętać by ją ze sobą zabrać…;-) Już chyba nie ma osób, które wchodzą z domu bez telefonu? 😉
  22. Kieruj się zasadą im krótszy skład – tym lepszy.
  23. Przy wyborze produktów unikaj wersji light, odtłuszczonych itp wbrew pozorom nie jest to zdrowe. Taki produkt jest posłodzony chemią – żeby nie dodać cukru, najczęściej aspartamem, którego nie powinieneś jeść, gdyż jest to trucizna. Krótko mówiąc produkty które zostały przetworzone by były light są bardziej szkodliwe dla Ciebie niż te w normalnej wersji! Może zjesz mniej kalorii, ale więcej chemii…a chyba nie o to w tym chodzi?
  24. Kupując produkty mięsne zawsze sprawdzaj ile % mięsa zawiera dany wyrób. Granica której nie powinieneś przekraczać to min 80%. I żeby nie wiem jak ślicznie wyglądała szyneczka – nie kupuj jeśli ma mniej niż 80% mięsa!!! Jeśli kupujesz krojone w plasterki i nie ma składu, zawsze możesz zapytać sprzedawcę, musi mieć taki skład na zbiorczym opakowaniu. Jeśli nie ma podanego składu i nie wiesz, co jest w środku nie kupuj. Najlepiej wybieraj chude mięso drobiowe (indyk jest mniej komercyjny, co daje większe szanse na zdrowsze mięso niż kurczak)
  25. Kupując warzywa i owoce wybieraj te nie paczkowane a już na pewno nie zafoliowane i obrane… to samo dotyczy sałat! Rozeznaj się w swojej okolicy i znajdź świeży targ. Jeśli jeszcze tam nie byłeś zacznij tam robić zakupy, ale w pierwszej kolejności od rolników i dostawców, którzy nie są pośrednikami. Jest to o tyle lepsze, że zawsze możesz porozmawiać z właścicielem i dopytać w jaki sposób jego plony powstają, czy stosuje chemię w nawozach, poza tym wyrabiasz sobie znajomości u Pana Kazia i możesz czasem liczyć na niższe ceny, albo że Ci odłoży ładne truskaweczki :) Na takich targach są też jajka od szczęśliwych kur, kurczaki, kaczki i gęsi z wiejskiej hodowli, które są o niebo zdrowsze niż te ze sklepu mięsnego czy supermarketu ( z dużej hodowli, gdzie życie kurczaka to całe 3 miesiące i to w klatce)
  26. Postaraj się ograniczyć spożywanie mięsa do 2-3 razy w tygodniu, w zamian wprowadź ryby lub jeśli nie lubisz po prostu urozmaicone dania roślinne.
  27. Rób przetwory na zimę! przecier pomidorowy, ogórki kiszone, dżemy, kompoty – z tego wszystkiego potem możesz korzystać jesienią i zimą. Np bardzo tanio ugotować zupę ogórkową czy pomidorową. Albo zjeść pyszne naleśniki z dżemem albo upiec ciasto z owocami z kompotu. Naprawdę gra warta świeczki!
  28. Jeśli w pracy masz grupę przyjaciół namów ich na wspólne gotowanie. Nawet 1 osoba zrobi już różnicę. Jednego dnia ty przynosisz obiad do pracy, drugiego dnia druga osoba. I tym o to sposobem nie musisz codziennie martwić się o jedzenie w pracy. Im więcej osób tym rzadziej gotujesz, ale za to większe ilości.
  29. Pamiętaj, że wiele produktów można zrobić samemu : chleb, makaron, słodycze – bez cukrowe.
  30. Miej w zapasie upieczone ciasteczka np owsiane, gdy najdzie Cię silna chęć zjedzenia słodyczy – będziesz mieć zdrową słodkość, w dodatku zrobioną przez Ciebie :) Czy to nie cudowne? :)
  31. Ogarnij sobie dobrej jakości miód 😉
  32. Stopniowo zmniejszaj zużycie soli. Jeśli dużo solisz i wszystko, ograniczaj to stopniowo, zanim kubki smakowe przywykną minie trochę czasu, jeśli do zupy sypałeś czubatą łyżkę soli, teraz wsyp po prostu łyżkę soli, jeśli przestaniesz czuć różnicę w smaku, możesz zamienić to płaską łyżkę soli :) do jajecznicy spróbuj dodać suszonych ziół np tymianku, na kanapki lub na pomidora to samo.
  33. Podejmuj wyzwania typu: tydzień bez mięsa, tydzień bez nabiału, tydzień bez cukru – obserwuj się zobacz jak reaguje Twój organizm, obserwuj swój stolec, skórę, paznokcie i włosy, to czym się karmisz ma na twój wygląd ogromny wpływ!

Tak naprawdę bardzo dużo pieniędzy wydajemy na gotowe dania w słoikach, pakowane próżniowo, puszki sosy i inne dodatki. Daj sobie 3 miesiące na przejście przez zmiany, zmiany nawyków żywieniowych, zakupowych i stereotypowych. Jeśli nie odczujesz żadnej najmniejszej zmiany to z czystym sumieniem będziesz mógł wrócić do swojego dawnego trybu nie tracąc nic. Spróbowałeś, dowiedziałeś się czegoś o sobie, być może nauczyłeś się gotować, nie wiem, coś na pewno dla siebie z tego wyniesiesz. Ale nic nie stracisz, przekonasz się czy warto 😉

I bądź dla siebie wyrozumiały! Naprawdę nie musisz robić wszystkiego na raz. I nie musisz jeśli nie chcesz bezwzględnie stosować się do wyznaczonych sobie zasad. Najważniejsze to mieć świadomość. Jeśli pozwalasz sobie raz na jakiś na wypicie coca – coli , ale wiesz, że to świństwo i na co dzień pijesz wodę nie jest to tragedia dla ciebie. Ale jeśli pijesz ją co tydzień to już trzeba się nad tym zastanowić 😉

 

One comment

  1. Podasz tekst źródłowy? ☺

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*