Home » Pozostałe » Czy odkryłaś/eś w swoim dziecku DAR ?

Czy odkryłaś/eś w swoim dziecku DAR ?

Nasze dziecko jest naszym darem. Jest dla nas nauczycielem i MY postanowiliśmy z tych nauk skorzystać. Banalne te frazesy, że dziecko jest darem prawda? Ale jakby się tak głębiej nad tym zastanowić, zatrzymać się i pomyśleć, przeanalizować? To ja taką właśnie rozkminkę miałam ostatnimi czasy i jedyne, za co jestem wdzięczna, to to, że dotarło to do mnie dzisiaj, kiedy nasza córka ma 2 lata, a nie 20…
Wierzę w to, że to dzieci wybierają sobie rodziców i czekają na odpowiedni moment, by się w naszym życiu pojawić. Nie bez przyczyny wybierają nas i nie jest to przypadek. Jednak tylko od nas zależy jak do tego podejdziemy. Dziecko ma dla nas wiele nauk. Jeśli będę akceptować je takim jakie jest od urodzenia, to będę w stanie dostrzec to, czego mam się od niego i o sobie nauczyć. Niestety jest to bardzo bardzo trudne. Ale nie niemożliwe. Patrzę na bardzo krótki wycinek swojego życia – 2 lata i już wiem, że ten pierwszy rok był dla mnie bardzo trudny i nie potrafiłam spojrzeć na ten DAR. Widziałam po prostu dziecko, bardzo wymagające. Jednak punkt widzenia znacznie się zmienia, jeśli potrafimy każdego dnia zadać sobie pytanie, czego mnie dzisiaj nauczysz? Jeśli nie będziemy za wszelką cenę stawiać oporu ( najczęściej „bo tak”) tylko posłuchamy, co ten człowiek ma nam do przekazania i powiedzenia życie okaże się zupełnie innym. Ta mała istota jest bardzo mądra, a jednocześnie jest tak bezbronna i tak zależna od nas, że jak sobie pomyślę, że od mojego widzi mi się zależy jej radość czy smutek, to aż niewyobrażalna jest dla mnie potęga tej władzy jaką mamy nad swoimi dziećmi. I moim celem jest tej władzy nie używać i nie wykorzystywać przeciwko niej. My dorośli mamy doświadczenia. Dzieci te doświadczenia muszą zdobyć. Tak, tutaj mamy przewagę. Ale z punktu widzenia dorosłego, czy nasze doświadczenie daje nam prawo sądzić, że wiemy lepiej? Czy ten drugi człowiek (dziecko) ma prawo sądzić inaczej mimo iż tego doświadczenia nie ma? Czy to, że mamy więcej lat daje nam prawo do tego, by prawić różne prawdy objawione jako jedyne sposoby na wykonywanie pewnych czynnośći, czy po prostu ogólnej wiedzy o świecie? Przecież Ty inaczej postrzegasz świat niż ja. I to co ja tutaj piszę, to jest mój punkt widzenia, a Ty możesz mieć zupełnie inny. A czym w takim razie różni się dziecko? Czy ono nie ma prawa uważać inaczej? Jeśli tylko będziemy słuchać tych istot, które przyszły specjalnie DO NAS, to wydaje mi się, że nasze życie może być znacznie bogatsze niż nam się wydaje. Ja wiem, że dziecko sprawia, że czujemy się wyczerpani, zdenerwowani (delikatnie mówiąc) ja to wszystko wiem, byłam tam! Ale mimo tego, wierzę, że to, o czym piszę ma sens. Trudno nam się przestawić z tego dotychczasowego trybu „obowiązku” do roli partnera w życiu, przewodnika. Nie udawajmy przede wszystkim kogoś, kim nie jesteśmy. Jeśli będziemy słuchać swojej intuicji, a przestaniemy zastanawiać się nad tym jak powinno się , bo co ludzie powiedzą, to może okazać się, że wyjdzie nam z tego całkiem fajna relacja.
I to nie jest tak, że ja się tu wymądrzam, wow mam 1 dziecko w wieku 2 lat i prawie morały… nie. Mi nadal jest bardzo trudno. Ja jestem zwyczajnie zmęczona i mi się bardzo często nie chce. Tu mój mąż może potwierdzić jak wiele próśb naszej córeczki zwalam na niego. Niestety nie nadążam za jej tempem… z resztą nie czuję potrzeby tłumaczenia się. Po prostu mi się nie chce. Ma prawo mi się nie chcieć. Ale też mam takie momenty, że kurde 3 raz z rzędu mam jej odmówić? Staje po drugiej stronie i sobie myślę, że nie chcę tego usłyszeć kolejny raz: idź z tatą… Bo mi się robi przykro. A może coś stracę tym razem? Więc unoszę te swoje cztery litery i tuptam z nią. Czasem nam się wydaje, że bez sensu dwa kroki iść z dzieckiem, przecież niech idzie samo ( to u nas często się zdarza, że do stolika obok ona chce iść z mamą). Ale to jest nasz punkt widzenia…Jaki jest jej? No właśnie… tego nie wiem, ale ufam, że ma to ogromne znaczenie skoro tak prosi.
Myślę, że zaufanie dziecku to jest bardzo trudna sprawa. Bo my wiemy lepiej… Ale znowu..skąd ta pewność? Że jedyna słuszna opcja to jest właśnie taka, którą my proponujemy? Zatrzymaj się na chwilę, przeanalizuj, na pewno nie jest za późno, by spróbować dostrzec w dziecku DAR dla nas.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*